Kwietniowy wieczór w Czerwonym Dworze miał w sobie coś z dobrego szkolnego spotkania po latach — trochę nostalgii, trochę śmiechu i sporo zwykłych, ludzkich rozmów. Już od wejścia było wiadomo, że to nie będzie „typowa akademia ku czci”. Raczej spotkanie ludzi, których coś łączy — w tym przypadku 150 lat Zespołu Szkół Budowlanych im. dra Władysława Matlakowskiego w Zakopanem. Centralnym punktem wieczoru była rozpoczęta szkolnym dzwonkiem prelekcja Joanny Wajs-Buczyńskiej, która w niezwykle interesujący sposób przybliżyła historię zakopiańskiej „Budowlanki”. Opowiadała o początkach szkoły, jej rozwoju w różnych okresach historycznych oraz o ludziach, którzy tworzyli jej tożsamość. Szczególną uwagę poświęciła roli szkoły w kształtowaniu lokalnej architektury i tradycji budowlanych Podhala. Prezentacja wzbogacona była archiwalnymi materiałami przygotowanymi przez Andrzeja Gewonta. Wydarzenie zgromadziło wielu gości, absolwentów, uczniów oraz sympatyków szkoły. Wieczór zaszczycili swoją obecnością m.in. ks. Infułat Stanisław Olszówka, Wicestarosta Tatrzański Wawrzyniec Bystrzycki, Zastępca Przewodniczącej Rady Powiatu Tatrzańskiego - Marta Nędza-Kubiniec, Marek Król-Józaga-Dyrektor PLSP im. A. Kenara w Zakopanem oraz nauczyciele Zespołu Szkół Budowlanych im. dra Władysława Matlakowskiego w Zakopanem p. Dyrektor Małgorzatą Mierczak na czele. Jeszcze długo po części oficjalnej kuluary żyły własnym życiem – pełne anegdot, wspomnień i świętowania jubileuszu 150-lecia istnienia szkoły. Tekst: Krzysztof Dembowski Zdjęcia: Paweł Murzyn
27 marca 2026 r. w Centrum Kultury Rodzimej w willi Czerwony Dwór w Zakopanem odbyło się uroczyste otwarcie wystawy „Zdzisław Walczak. Kronikarz naszej tradycji”. Wydarzenie zgromadziło licznych gości – mieszkańców, miłośników sztuki oraz rodzinę i przyjaciół artysty. Szczególny charakter spotkaniu nadała obecność trzech córek Zdzisława Walczaka, a także wnuków i prawnuków. Wernisaż otworzyła p. Małgorzata Wonuczka-Wnuk, koordynatorka Centrum Kultury Rodzimej, witając wszystkich przybyłych. Wśród zaproszonych gości obecna była Naczelnik Wydziału Kultury i Komunikacji Społecznej Miasta Zakopane, p. Joanna Staszak, która zabrała głos w imieniu Burmistrza Miasta Zakopane p. Łukasza Filipowicza, p. Maria Mateja-Torbiarz, była naczelnik wydziału kultury oraz p. Marta Nędza-Kubiniec wiceprzewodnicząca rady powiatu tatrzańskiego i wiceprezesa Związku Podhalan Oddział Zakopane. Ważnym punktem programu były wspomnienia córki artysty, Marty Stasiowskiej, która przybliżyła zebranym postać ojca – nie tylko jako twórcy, ale także człowieka pełnego pasji, wrażliwości i głębokiego przywiązania do rodzinnych stron. Wprowadzenie do wystawy oraz przemowę towarzyszącą publikacji albumu poświęconego artyście wygłosiła Anna Buńda- Dorula. Tegoroczna wystawa ma szczególne znaczenie – przypada bowiem 100. rocznica urodzin Zdzisława Walczaka, wybitnego kronikarza kultury Podhala oraz 25. rocznica Jego śmierci. Zdzisław Walczak, urodzony w Zakopanem, był artystą samoukiem – malarzem na szkle, snycerzem, muzykantem i gawędziarzem. Jego twórczość stanowi wyjątkowe świadectwo kultury Podhala. W swoich pracach przedstawiał zarówno sceny rodzajowe i religijne, jak i rozbudowane kompozycje historyczne, odnoszące się do dziejów Polski. Tworzył obrazy będące swoistymi kronikami – łączącymi wątki narodowe, religijne i lokalne. Szczególne miejsce w jego dorobku zajmuje dokumentacja zanikającego krajobrazu kulturowego regionu – starych chałup, kapliczek oraz pasterskich szałasów. Walczak był również aktywnym kronikarzem życia społecznego – przez lata dokumentował spotkania Związku Podhalan, tworząc unikalne zapisy wzbogacone rysunkami i karykaturami. Dziękujemy za tak liczną obecność i wspólne przeżywanie tego wyjątkowego wieczoru. Tekst: ZCK Zdjęcia: Maciej Jonek
Wieczór w Czerwonym Dworze w marcu poświęcony został pamięci Ryszarda Kaczorowskiego – ostatniego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na Uchodźstwie oraz Honorowego Obywatela Zakopanego. Prelekcję wygłosił dr inż. Piotr Bąk – geodeta i samorządowiec, przez wiele lat związany z Zakopanem i Powiatem Tatrzańskim jako radny, zastępca burmistrza, burmistrz miasta, a także – przez dwie kadencje – starosta tatrzański W swoim wystąpieniu Piotr Bąk nakreślił szeroki kontekst historyczny, przedstawiając dzieje Prezydentów RP na uchodźstwie, ze szczególnym uwzględnieniem ostatniego z nich - Ryszarda Kaczorowskiego. Przypomniał jego młodzieńcze lata spędzone w harcerstwie, działalność w strukturach Szarych Szeregów, aresztowanie przez NKWD i dramatyczne doświadczenia zesłania na Sybir. Następnie omówił jego służbę w szeregach Armii Andersa oraz udział w kampanii włoskiej podczas II wojny światowej. Po wojnie Kaczorowski pozostał na emigracji w Wielkiej Brytanii, gdzie przez dziesięciolecia aktywnie działał w środowiskach polonijnych, podtrzymując ciągłość tradycji niepodległościowej państwa polskiego. W 1989 roku objął urząd Prezydenta RP na Uchodźstwie, a rok później – w geście o ogromnym znaczeniu symbolicznym – przekazał insygnia władzy prezydenckiej wybranemu w wolnych wyborach prezydentowi Polski, kończąc tym samym misję władz emigracyjnych. Szczególne miejsce w wykładzie zajęły związki Ryszarda Kaczorowskiego z Zakopanem. Prelegent podkreślił jego życzliwość wobec miasta, obecność podczas ważnych uroczystości oraz serdeczne relacje z mieszkańcami. To właśnie te ciepłe, osobiste kontakty sprawiły, że został uhonorowany tytułem Honorowego Obywatela Zakopanego. Zarówno prelegent, jak i osoby zabierające głos w dyskusji dały świadectwo wielkości i skromności Ryszarda Kaczorowskiego. Wspomnieniami oraz pełnymi wzruszeń opowieściami podzielili się m.in. ks. infułat Stanisław Olszówka, Maria Mateja-Torbiarz – była naczelnik Wydziału Kultury Miasta Zakopane – wraz z córką Magdaleną Pelc, obecna naczelnik Wydziału Kultury i Komunikacji Społecznej Joanna Staszak oraz Barbara Baniecka-Dziadzio – zakopiańska artystka-malarka. Ich słowa podkreślały nie tylko doniosłość historycznej roli Prezydenta, ale również jego otwartość, pogodę ducha i serdeczność. Wydarzenie wzbogaciła prezentacja archiwalnych fotografii autorstwa Pawła Murzyna, dokumentujących wizyty Ryszarda Kaczorowskiego w Zakopanem, na których obecni na sali Goście mogli odnaleźć siebie sprzed lat i powrócić pamięcią do wspólnych spotkań z Prezydentem. Tekst: Krzysztof Dembowski Zdjęcia: Maciej Jonek
Góralskie serca mocniej zabiły podczas lutowego Wieczoru w Czerwonym Dworze za sprawą jego bohatera – Andrzeja Krzeptowskiego Bohaca - potomka starego sabałowego rodu, doskonałego muzykanta, kierownika i instruktora zespołów góralskich, wychowawcy dzieci i młodzieży na Podhalu i w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. Rozmowę o życiu i działalności Andrzeja Krzeptowskiego Bohaca prowadziła prof. dr hab. Anna Mlekodaj, prof. nadzwyczajny w Instytucie Nauk Humanistyczno-Społecznych i Turystyki Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Targu, absolwentka filologii polskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego, która naukowo zajmuje się literaturą i kulturą Podtatrza w aspekcie literaturoznawczym, językoznawczym, kulturowym, medioznawczym, a także edukacją w zakresie dziedzictwa kulturowego regionu. Już przy wejściu witała licznie przybyłych gości muzyka złożona z zaprzyjaźnionych muzykantów, którzy swą obecnością uhonorowali kolegę i nauczyciela. Rozmowę rozpoczęła prof. Anna Mlekodaj rozważaniem czym w swej istocie jest słowo „dziedzictwo”, skłaniając zebranych do refleksji. Później pojawiały się kolejne wątki – pochodzenia, nauki, wojska, wreszcie pracy. Od najmłodszych lat Andrzejowi towarzyszyła muzyka – w domu, szkole, podczas nauki w salezjańskiej szkole zawodowej w Oświęcimiu, w zespole góralskim by wreszcie dotrzeć z muzyką góralską na najważniejsze sceny w kraju. Andrzej Krzeptowski Bohac koncertował bowiem ze swym bratem Henrykiem i podhalańskimi muzykantami na wielu scenach, m.in. Filharmonii Narodowej w Warszawie, Teatrze Polskim w Warszawie, Teatrze Stefana Żeromskiego w Kielcach oraz Teatrze Starym w Krakowie. Poza tym prowadził pogadanki i prelekcje muzyczne w szkołach całej Polski. Także na emigracji w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej poza pracą zajął się pracą z dziećmi i młodzieżą. W roku 2008 za swą działalność został uhonorowany Nagrodą im. Oskara Kolberga. O działalności, pracy z młodzieżą, miłości do Podhala, upowszechnianiukultury góralskiej, opowiadano jeszcze długo, wspominano dawne czasy z humorem i łezką w oku. Dziękowali Andrzejowi Krzeptowskiemu Bohacowi m.in. Maciej Szostak – dyrektor Zakopiańskiego Centrum Kultury, ks. dr hab. Władysław Zarębczan, Helena Buńda – sekretarz w starostwie tatrzańskim, Jan Bukowski i Anna Bąk – prezesi Związku Podhalan w Zakopanem. Obecni byli m.in.Jan Smoleń – prezes Stowarzyszenia Lachów Sądeckich, Stanisław Gąsienica-Wawrytko - prezes oddziału Tatrzańskiego Stowarzyszenia Twórców Ludowych. Tekst: Małgorzata Wnuk Zdjęcia: Maciej Jonek
„Macierzyństwo” w Budapeszcie Jeszcze niedawno pokonkursową wystawę „Macierzyństwo” można było oglądać w Centrum Kultury Rodzimej w willi Czerwony Dwór w Zakopanem. Od 1 lutego jej część można zobaczyć w Domu Polskim im. Jana Pawła II w Budapeszcie. Na wystawie prezentowane są obrazy nagrodzonych artystów malujących na szkle. Wernisaż wystawy poprzedziła uroczysta Msza św. koncelebrowana w Kościele Polskim zbudowanym blisko sto lat temu w 1926 roku. Następnie wszyscy udali się do Domu Polskiego, gdzie wystawę otworzyli Katarzyna Tákácsne-Kalińska – dyrektor Domu Kultury Polskiej w Budapeszcie oraz Maciej Szostak - dyrektor Zakopiańskiego Centrum Kultury, który podziękował za zaproszenie i wyraził radość z dalszej współpracy naszych ośrodków oraz możliwości dzielenia się podhalańską kulturą z Polonią węgierską oraz Węgrami. O samej wystawie, organizowanych konkursach i sztuce witrochromii mówiła kurator wystawy dr Małgorzata Wnuk. W wernisażu wzięli udział m.in. Monika Molnarne Sagun, poprzednia dyrektor Domu Kultury Polskiej, która przed sześcioma laty zainicjowała współpracę, Joanna Urbańska – prezes stowarzyszenia im. Korompaya i była dyrektor Instytutu Polskiego w Budapeszcie, ksiądz proboszcz Krzysztof Grzelak oraz ks. Prowincjał Bogdan Renusz. Tekst: Małgorzata Wnuk Zdjęcia: Zofia Szwajnos
„Światło serca” Janiny Maślankowej rozjaśniło nasze życie za sprawą wernisażu wystawy jej malarstwa na szkle, jaki odbył się w salach Centrum Kultury Rodzimej w willi Czerwony Dwór. Przekrojowa wystawa zmarłej w 2024 roku artystki obejmuje 66 obrazów na szkle malowanych od lat siedemdziesiątych XX wieku aż do ostatnich, niedokończonych, tworzonych w roku 2024. Artystka przebyła długą drogę od próby zrekonstruowania obrazka na szkle stłuczonego w schronisku na Turbaczu do przedstawień świetnie skomponowanych, wysmakowanych kolorystycznie, ubranych w cudowne ornamenty. Wydaje się, że Opatrzność prowadziła ją od pierwszego pociągnięcia pędzlem do warsztatowej perfekcji. Jako dziecko przeżyła zachwyt malarstwem na szkle, które rodziło się podczas odwiedzin w bajkowym domu słynnej już wtedy zakopiańskiej malarki, Eweliny Pęksowej, z którą jej mama przyjaźniła się od lat przedwojennych – jak pisze w katalogu Anna Szopińska. Malowała madonny, anioły, świętych, sceny rodzajowe osadzone głęboko w kulturze Podhala. Ukazywała świat, który obserwowała wnikliwie, była bowiem kobietą otwartą i bystrą. Oglądała świat życzliwie, co nie znaczy bezkrytycznie. Głęboko na sercu leżała jej Polska ze wszystkimi naszymi przywarami, niewiernościami, odstępstwami od wiary. Obserwowała rzeczywistość i bolała nad nią – stąd m.in. dwa ostatnie niedokończone obrazy zatytułowane Spór o Polskę i Przykazanie piąte „Nie zabijaj”, a także wcześniejsze obrazy Przeciąganie liny czy Walka o orła. Pani Janina w ostatnich latach z powodzeniem brała udział w ogólnopolskich konkursach ogłaszanych przez Centrum Kultury Rodzimej w willi Czerwony Dwór – „Madonny Podhalańskie”, „Oblicza Frasobliwego”, „Rodzina” . Przygotowana wystawa jest swoistym hołdem i podziękowaniem dla Pani Janiny za jej wkład w kulturę Podhala i Polski. W wernisażu uczestniczyli m.in. mąż pani Janiny Maciej Maślanka, córki, brat, rodzina oraz Joanna Staszak – naczelnik wydziału kultury i komunikacji społecznej, prof. Jerzy Jędrysiak – przewodniczący komisji kultury. O twórczości mówiły kurator wystawy Małgorzata Wnuk oraz Anna Szopińska – autorka tekstu do katalogu. Wernisaż uświetniła muzyka w składzie Szymon Tylka, Maciej Krzeptowski i Tadeusz Gocał. Tekst: Małgorzata Wnuk Zdjęcia: Maciej Jonek
Podczas pierwszego w 2026. roku Wieczoru w Czerwonym Dworze wspólnie kolędowaliśmy z góralskimi rodzinami: Karpielami, Michalikami i Michałczakami, które podzieliły się z nami bogactwem muzykowania spod Giewontu – autentycznego, przekazywanego z pokolenia na pokolenie i płynącego prosto z serca. Wieczór Kolęd w Czerwonym Dworze po raz kolejny stał się pięknym świadectwem tego, że tradycja wciąż żyje – pielęgnowana w domach, umacniana we wspólnocie i przekazywana dalej