Ikona wyboru języka Polski
Jakość powietrza
Stopień jakości powietrza Bardzo dobra
Legenda
  Bardzo dobra
  Dobra
  Umiarkowana
  Brak danych
  Dostateczna
  Zła
  Bardzo zła
tabelka scrollowana
Czujniki GIOŚ NO2 CO O3 SO2
ul. Sienkiewicza   -   -   -   -
- - - - PM2.5 PM10 - - - - - - - -
ul. Sienkiewicza   -   -
Czujniki o mniejszej dokładności:
Kamieniec   24.91   33.27
Józefa Piłsudskiego   20.66   27
Tytusa Chałubińskiego   15.35   19.52
Kuźnice   15.75   20.22
Szkoła Podstawowa w Kościelisku   25.18   31.51
Wszystkie odczyty podawane są w µg/m3
Partner: airly
Pon. 16.02 01:00
Zachmurzenie
-12° / -12° zachmurzenie duże
Pon. 13:00
Zachmurzenie
-5°
Wt. 13:00
Śnieg
-0°
Śr. 13:00
Śnieg
-4°
Czw. 13:00
Śnieg
-3°
Pt. 13:00
Śnieg
-8°
Zdjęcie promujące Zakopane
Oranment

Janina Maślanka. Światło serca
-malarstwo na szkle

Pośród plejady tak samorodnych, jak i profesjonalnych artystów, podejmujących zmagania z taflą szkła, kompozycją i kolorem – Janinie Marcińczak-Maślankowej z Nowego Targu przypadło miejsce szczególne, bo bardzo długą drogę przebyła od próby zrekonstruowania obrazka na szkle stłuczonego w schronisku na Turbaczu do przedstawień tak świetnie skomponowanych, tak wysmakowanych kolorystycznie, ubranych w cudowny ornament - że zapiera dech w piersiach. Wydaje się, że Opatrzność prowadziła ją od pierwszego pociągnięcia pędzlem do warsztatowej perfekcji. Czy jako dziecko przeżyła zachwyt malarstwem na szkle, które rodziło się podczas odwiedzin w bajkowym domu słynnej już wtedy zakopiańskiej malarki, Eweliny Pęksowej, z którą jej mama przyjaźniła się od przedwojennych lat? Zapewne tak

Na początku oczywiście były madonny – zrazu bardzo bliskie kanonom sztuki ludowej, chętne do zadomowienia się na listwie białej izby pośród „szklaków”. Radosne bogactwo kolorów, malarski walor świętego tematu – były w Janiny obrazkach jak przeczucie raju. Jej zdobniczy talent kształcił się i rozwijał w cudne ornamenty.

W prostokątach ram powstawały równocześnie scenki z życia górskiej i podgórskiej krainy oraz jej mieszkańców – tych z legend i baśni, ale i tych zanurzonych w krzątaninę dnia powszedniego. W zimowym pejzażu skrzył się nocą śnieg zimnym blaskiem, latem rozkwitał bujnie ogród ziemi, działy się rzeczy piękne i grzeszne, wielkie i małe ludzkie sprawy. Obecność Sacrum znaczyła się wtedy dyskretnie, a dość prosty rysunek i układ postaci nie umykały jeszcze tradycji. Głośniej i wprost mówił Wszechmocny z szyb malowanych dla zilustrowania scen biblijnych.

Z czasem twarze madonn subtelniały i piękniały, a precyzyjny już rysunek uszlachetniał temat, wydobywał detale. Zawsze tak świetlistym i pełnym urody kolorem Janina zaczęła operować z większa rozwagą.

Pokusiła się też o własny sąd nad światem, który – poddany władzy dzisiejszych bożków i mamideł – wykoślawił zgłoski Dekalogu, rozmienił sumienie na brzęczącą monetę. Jej malarskie puenty i komentarze – to prawdziwe rekolekcje na szkle: odważne, celne, dowcipne, a przejmujące i cierpkie zarazem. Tu właśnie pękła rama tradycji. Rozszerzył się Janinie krąg tematów i cały świat przedstawiony, a jej artystyczny warsztat dojrzewał do nowej jakości przedstawień.

W ostatnich latach z powodzeniem brała udział w ogólnopolskich konkursach ogłaszanych przez Centrum Kultury Rodzimej w willi Czerwony Dwór – Madonny Podhalańskie, Oblicza Frasobliwego, Rodzina. Na wystawie zatytułowanej Janina Maślanka Światło serca – malarstwo na szkle prezentowany jest przekrój tematyczny jej prac począwszy od pierwszych obrazów, a kończąc na ostatnich obrazach niedokończonych, ukazujących jej wielkie zaangażowanie w życie społeczne.



Tekst: Anna Szopińska
Zdjęcia prac: Paweł Murzyn
Kurator wystawy: Małgorzata Wnuk