Ikona wyboru języka Polski
Jakość powietrza
Brak danych
Legenda
  Bardzo dobra
  Dobra
  Umiarkowana
  Brak danych
  Dostateczna
  Zła
  Bardzo zła
tabelka scrollowana
Czujniki GIOŚ NO2 CO O3 SO2
ul. Sienkiewicza   -   -   -   -
- - - - PM2.5 PM10 - - - - - - - -
ul. Sienkiewicza   -   -
Czujniki o mniejszej dokładności:
Kamieniec   19.01   24.8
Józefa Piłsudskiego   5.58   6.73
Tytusa Chałubińskiego   4.31   5.25
Kuźnice   5   5.9
Szkoła Podstawowa w Kościelisku   1.3   1.52
Wszystkie odczyty podawane są w µg/m3
Partner: airly
Pt. 02.10 11:00
Słonecznie
14° / 5° bezchmurnie
Sob. 14:00
Słonecznie
17°
Nd. 14:00
Zachmurzenie
18°
Pon. 14:00
Zachmurzenie
14°
Wt. 14:00
Zachmurzenie
17°
Śr. 08:00
Zachmurzenie
13°
Zdjęcie promujące Zakopane
Oranment

Janina Maślanka. Światło serca
-malarstwo na szkle

Pośród plejady tak samorodnych, jak i profesjonalnych artystów, podejmujących zmagania z taflą szkła, kompozycją i kolorem – Janinie Marcińczak-Maślankowej z Nowego Targu przypadło miejsce szczególne, bo bardzo długą drogę przebyła od próby zrekonstruowania obrazka na szkle stłuczonego w schronisku na Turbaczu do przedstawień tak świetnie skomponowanych, tak wysmakowanych kolorystycznie, ubranych w cudowny ornament - że zapiera dech w piersiach. Wydaje się, że Opatrzność prowadziła ją od pierwszego pociągnięcia pędzlem do warsztatowej perfekcji. Czy jako dziecko przeżyła zachwyt malarstwem na szkle, które rodziło się podczas odwiedzin w bajkowym domu słynnej już wtedy zakopiańskiej malarki, Eweliny Pęksowej, z którą jej mama przyjaźniła się od przedwojennych lat? Zapewne tak

Na początku oczywiście były madonny – zrazu bardzo bliskie kanonom sztuki ludowej, chętne do zadomowienia się na listwie białej izby pośród „szklaków”. Radosne bogactwo kolorów, malarski walor świętego tematu – były w Janiny obrazkach jak przeczucie raju. Jej zdobniczy talent kształcił się i rozwijał w cudne ornamenty.

W prostokątach ram powstawały równocześnie scenki z życia górskiej i podgórskiej krainy oraz jej mieszkańców – tych z legend i baśni, ale i tych zanurzonych w krzątaninę dnia powszedniego. W zimowym pejzażu skrzył się nocą śnieg zimnym blaskiem, latem rozkwitał bujnie ogród ziemi, działy się rzeczy piękne i grzeszne, wielkie i małe ludzkie sprawy. Obecność Sacrum znaczyła się wtedy dyskretnie, a dość prosty rysunek i układ postaci nie umykały jeszcze tradycji. Głośniej i wprost mówił Wszechmocny z szyb malowanych dla zilustrowania scen biblijnych.

Z czasem twarze madonn subtelniały i piękniały, a precyzyjny już rysunek uszlachetniał temat, wydobywał detale. Zawsze tak świetlistym i pełnym urody kolorem Janina zaczęła operować z większa rozwagą.

Pokusiła się też o własny sąd nad światem, który – poddany władzy dzisiejszych bożków i mamideł – wykoślawił zgłoski Dekalogu, rozmienił sumienie na brzęczącą monetę. Jej malarskie puenty i komentarze – to prawdziwe rekolekcje na szkle: odważne, celne, dowcipne, a przejmujące i cierpkie zarazem. Tu właśnie pękła rama tradycji. Rozszerzył się Janinie krąg tematów i cały świat przedstawiony, a jej artystyczny warsztat dojrzewał do nowej jakości przedstawień.

W ostatnich latach z powodzeniem brała udział w ogólnopolskich konkursach ogłaszanych przez Centrum Kultury Rodzimej w willi Czerwony Dwór – Madonny Podhalańskie, Oblicza Frasobliwego, Rodzina. Na wystawie zatytułowanej Janina Maślanka Światło serca – malarstwo na szkle prezentowany jest przekrój tematyczny jej prac począwszy od pierwszych obrazów, a kończąc na ostatnich obrazach niedokończonych, ukazujących jej wielkie zaangażowanie w życie społeczne.



Tekst: Anna Szopińska
Zdjęcia prac: Paweł Murzyn
Kurator wystawy: Małgorzata Wnuk