41. Bieg Gąsieniców - nowe otwarta formuła i świetna frekwencja
Ponad 150 zawodników stanęło dziś, 21 lutego, na starcie 41. Biegu Gąsieniców na profesjonalnych trasach COS OPO Zakopane w rejonie Średniej Krokwi. Mróz i piękne słońce przywitały uczestników, a perfekcyjnie przygotowane trasy stały się areną sportowej rywalizacji, dobrej zabawy oraz spotkania z góralską tradycją i historią Zakopanego.
Tegoroczna edycja okazała się dużym sukcesem frekwencyjny. To dowód, że najstarsze zawody biegowe na Podhalu nie tylko pielęgnują tradycję, ale dynamicznie się rozwijają i otwierają na nowe środowiska biegaczy.
Nowe konkurencje – nowe pokolenia, tradycja i hołd dla góralszczyzny.
W 41. edycji organizatorzy wprowadzili nowe formuły rywalizacji, szeroko otwierając Bieg Gąsieniców na dzieci i góralską tradycję.
Po raz pierwszy odbył się Mały Bieg Gąsieniców, który zgromadził liczną reprezentację najmłodszego pokolenia. Radość na mecie i ogromne zaangażowanie młodych zawodników pokazały, że wśród nich mogą dorastać przyszli mistrzowie Polski, reprezentanci kraju, a może nawet olimpijczycy. To wyraźny sygnał, że tradycja biegu ma solidne fundamenty i przed sobą kolejne dekady rozwoju.
Wyjątkowym akcentem był także Bieg Gąsieniców po Góralsku – widowiskowa rywalizacja w strojach regionalnych, będąca manifestacją lokalnej tożsamości i hołdem dla najstarszego rodu Zakopanego, od którego wywodzi się nazwa biegu. To symboliczne połączenie sportu z historią przypomniało, że górale od pokoleń nie tylko pielęgnują kulturę, ale również wychowują wybitnych sportowców, stanowiących ważną część polskiego sportu zimowego.
Ponad 40 lat historii
Bieg Gąsieniców to najstarsze na Podhalu zawody w narciarstwie biegowym, których historia sięga 1976 roku. Zainaugurowano je dla uczczenia 400-lecia Zakopanego jako osady. Pomysłodawcą wydarzenia był Wojciech Jarzębowski z „Dziennika Polskiego”.
Na przestrzeni lat na starcie pojawiały się legendy polskiego narciarstwa, m.in. Józef Łuszczek, Stanisław Bukowski czy Justyna Kowalczyk-Tekieli. Tradycyjnie zawody rozgrywane są stylem klasycznym na dystansach od 5 do 10 km, a start w nich dla wielu zawodników jest sportowym wyróżnieniem.
Legendy zimowych aren w Zakopanem
Swoją obecnością tegoroczną edycję zaszczycili wybitni przedstawiciele polskich sportów zimowych.
Wśród nich był Józef Batkiewicz – hokeista, olimpijczyk z Zimowych Igrzysk Olimpijskich 1972. Wielokrotny medalista mistrzostw Polski oraz reprezentantem kraju w 85 spotkaniach międzynarodowych. Na trasie pojawiła się także Józefa Majerczyk-Chromik „Matuska” – olimpijka z 1972 roku, pięciokrotna mistrzyni Polski i wybitna reprezentantka kraju w biegach narciarskich, której sukcesy na stałe zapisały się w historii polskiego sportu.
Sport, samorząd i instytucje
W wydarzeniu uczestniczyli także przedstawiciele Rady Miasta – radni Jakub Kot, Zbigniew Szczerba i Stanisław Karp – oraz reprezentanci partnerów i instytucji wspierających rozwój sportu w regionie, m.in. Rafał Jaróg- Zastępca Dyrektora Szkoła Mistrzostwa Sportowego im. Stanisława Marusarza w Zakopanem, Maciej Szwankowski reprezentujący Polskie Tatry, Dariusz Gąsienica z Team PKL Pasje Górą, Wojciech Janik z Keti.pl oraz Krzysztof Wiśniowski z UKS Orły.. Dziękujemy również za wsparcie Zakopiańskiemu Centrum Kultury i Bistro Kryjówka.
Pamiątkowe medale i nagrody wręczyła w imieniu Burmistrza Miasta Zakopane – Łukasza Filipowicza jego zastępca Iwona Grzebyk – Dulak.
Sportowe Zakopane – tradycja i przyszłość
Bieg Gąsieniców pokazał, że można połączyć wysoki poziom sportowy ze wspaniałą atmosferą i szacunkiem dla lokalnej historii. W blasku zimowego słońca, na tle tatrzańskich szczytów, spotkały się pokolenia – mistrzowie sprzed lat, ambitna młodzież i ci, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z nartami biegowymi.
Ogromne podziękowania kierujemy do naszych partnerów: Polskie Koleje Linowe, Polskie Tatry, Termy Zakopiańskie, Keti.pl, UKS „Orły” Zakopane, Związek Podhalan Oddział Zakopane, Szkoła Mistrzostwa Sportowego im. Stanisława Marusarza w Zakopanem, Zakopiańskie Centrum Kultury, Bistro Kryjówka.
To było święto sportu, tradycji i góralskiej tożsamości – wydarzenie, które z dumą patrzy w przyszłość, nie zapominając o swoich korzeniach.
