O sztuce, czasie i spojrzeniu odbiorcy. Spotkanie z Marcinem Rząsą w Kinie Miejsce
Czym właściwie jest rzeźba? Czy można zamknąć ją w jednej interpretacji? I co dzieje się z dziełem, kiedy opuszcza pracownię artysty i zaczyna żyć własnym życiem? Na te i wiele innych pytań można było poszukać odpowiedzi podczas kolejnego spotkania z cyklu „Spotkania w Kinie Miejsce. Artyści Zakopanego”, którego bohaterem był rzeźbiarz Marcin Rząsa.
Wieczór w Kinie Miejsce stał się okazją do rozmowy nie tylko o sztuce i artystycznej drodze twórcy, ale również o czasie, przemijaniu, rodzinnych inspiracjach i niezwykłej relacji, jaka powstaje pomiędzy dziełem a jego odbiorcą.
Rzeźba zaczyna żyć własnym życiem
Marcin Rząsa opowiadał o swojej pracy, wystawach i miejscach, w których można oglądać jego rzeźby. Jednak zamiast koncentrować się wyłącznie na konkretnych realizacjach, rozmowa szybko skierowała się w stronę tego, co w sztuce często najtrudniejsze do uchwycenia – emocji, interpretacji i osobistego doświadczenia.
Dla artysty sztuka jest przestrzenią wyciszenia i refleksji. Rzeźba nie ma jednak jednej, zamkniętej historii. Jej znaczenie może zmieniać się w zależności od osoby, która na nią patrzy. Każdy odbiorca przynosi ze sobą własne doświadczenia, wspomnienia i emocje, a tym samym może zobaczyć w dziele coś zupełnie innego niż jego autor.
To właśnie dlatego Marcin Rząsa świadomie nie nadaje tytułów swoim pracom. Podobnie jak jego ojciec, Antoni Rząsa, pozostawia odbiorcy przestrzeń do własnego odczytania rzeźby.
Między tradycją a własną drogą
W rozmowie ważne miejsce zajęła również rodzina. Nazwisko Rząsa od lat jest silnie związane z zakopiańską sztuką, a twórczość Marcina pozostaje w naturalnym dialogu z dorobkiem jego ojca – Antoniego Rząsy.
To dialog, w którym nie chodzi jednak o powielanie. Marcin Rząsa podąża własną drogą, a jego twórczość zmienia się razem z nim. Choć w jego rzeźbach często powracają podobne sylwetki i motywy, sposób ich przedstawiania ewoluuje. Kolejne prace są zapisem nowych doświadczeń i kolejnych etapów życia artysty.
Właśnie w tej zmienności można dostrzec jedną z najciekawszych cech jego twórczości – pozornie podobne motywy za każdym razem mogą opowiedzieć coś innego.
Co czas robi z rzeźbą?
Podczas spotkania pojawiła się również refleksja nad czasem. Dzieło, które powstaje w określonym momencie życia artysty, z biegiem lat zaczyna funkcjonować w nowych okolicznościach. Zmienia się jego otoczenie, zmieniają się odbiorcy, a wraz z nimi zmieniają się także znaczenia.
Pierwotna intencja autora może z czasem ustąpić miejsca interpretacjom widzów. Każdy kolejny dzień pozostawia na dziele swój ślad, a rzeźba zaczyna żyć własnym życiem.
Ta myśl prowadziła również do rozmowy o sztuce obecnej w przestrzeni publicznej. Marcin Rząsa z dystansem mówił o swoich realizacjach i o tym, co oznacza umieszczanie dzieła w przestrzeni, z którą na co dzień obcują przypadkowi odbiorcy.
Nie tylko o sztuce
Publiczność chętnie włączała się do rozmowy, pytając o różne obszary życia i twórczości artysty. Była mowa między innymi o projektowanych przez niego medalach, sporcie i rodzinnej pasji do narciarstwa. Nie zabrakło także pytań o codzienność artysty – pracę w galerii, proces twórczy i życie związane ze sztuką.
Dzięki temu spotkanie nie było jedynie opowieścią o rzeźbach. Pozwoliło spojrzeć na Marcina Rząsę jako na twórcę, ale także człowieka, którego codzienność, doświadczenia i zainteresowania wpływają na sposób patrzenia na świat.
Rozmowę uzupełnił film pokazujący kolejne etapy powstawania rzeźby. Dla publiczności była to możliwość zajrzenia do pracowni i zobaczenia procesu, który zazwyczaj pozostaje niewidoczny – od pierwszych decyzji artysty aż po gotowe dzieło.
Spotkanie, które zostaje
„Spotkania w Kinie Miejsce. Artyści Zakopanego” to cykl będący rozwinięciem serii podcastów realizowanych przez Fundację Ściana Tatr, której celem jest dokumentowanie i popularyzowanie dorobku zakopiańskich twórców. Spotkania odbywają się dzięki uprzejmości Zakopiańskiego Centrum Kultury, prowadzącego zakopiańskie kino studyjne.
Wieczór z Marcinem Rząsą był kolejnym dowodem na to, że rozmowa z artystą potrafi otworzyć zupełnie nową perspektywę patrzenia na jego dzieła. Pozwala zobaczyć nie tylko to, co znajduje się na powierzchni rzeźby, ale również stojące za nią doświadczenia, pytania i emocje.
