Jakość powietrza
Brak danych
Legenda
  Bardzo dobra
  Dobra
  Umiarkowana
  Brak danych
  Dostateczna
  Zła
  Bardzo zła
tabelka scrollowana
Czujniki GIOŚ NO2 CO O3 SO2
ul. Sienkiewicza   -   -   -   -
- - - - PM2.5 PM10 - - - - - - - -
ul. Sienkiewicza   -   -
Czujniki o mniejszej dokładności:
Kamieniec   5.35   6.43
Józefa Piłsudskiego   1.43   1.97
Tytusa Chałubińskiego   1.77   2.22
Kuźnice   2.09   2.59
Szkoła Podstawowa w Kościelisku   0.85   0.96
Wszystkie odczyty podawane są w µg/m3
Partner: airly
Wt. 22.09 11:00
Deszczowo
5° / 3° słabe opady deszczu
Śr. 14:00
Deszczowo
Czw. 14:00
Zachmurzenie
14°
Pt. 14:00
Deszczowo
10°
Sob. 14:00
Deszczowo
15°
Nd. 08:00
Słonecznie
12°
Zdjęcie promujące Zakopane

Festiwal Biegowy Maraton 3 Jezior

W dniach 18-20 września zawodnicy Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” Gniazdo w Zakopanem dzięki wsparciu finansowemu Urzędu Miasta Zakopane wzięli udział w 3 biegach rozgrywanych w ramach zorganizowanego przez jednego z naszych sokolich druhów -Festiwalu Biegowego Maraton 3 Jezior, który odbył się w krainie beskidzkich jezior.

W piątkowym Verticalu, krótkim, bo jedynie o długości 3,5km, ale wiodącym 600m wyłącznie pod górę najwyższego szczytu Beskidu Małego – Czupla wystartował Marcin Semberecki wraz z 11-kilowym supportem w plecaku.

Na starcie sobotniego biegu o wdzięcznej nazwie „Rollercoaster” o długości 21 km i sumie przewyższeń +1375/-1405m, który w tym roku był jednocześnie Pucharem Świata WMRA w Biegach Górskich stanęła dwójka naszych zawodników. Jak mówili po biegu, cyt.:

„To nie był zwykły półmaraton. Od pierwszych kilometrów ostre podejścia paliły uda, zbiegi testowały kolana, a oddech gonił serce szybciej niż tempo zegarka. Największy wróg? Podbieg na górę Żar – prawdziwa ściana, która wydaje się nie mieć końca. Ale właśnie takie momenty hartują najbardziej. Widoki, pot, ból i ogromna satysfakcja na mecie – to jest esencja górskiego biegania. To nie był bieg – to była przygoda życia, rollercoaster emocji i wytrzymałości.”

Bieg kończymy w rewelacyjnych nastrojach. W tych niezwykle mocno obsadzonych przez czołowych biegaczy górskich z całego świata zawodach, rewelacyjne wyniki osiągnęli Wawrzyniec Pawski zajmując 41. miejsce open (12.! miejsce w swojej kategorii wiekowej) w gronie 266 zawodników oraz Wojciech Sułek, który wbiegł na metę na 82. lokacie (32. miejsce w swojej kategorii wiekowej).

Z kolei w niedzielę rywalizowaliśmy na trasie biegu „Szlakiem Wołoskich Pasterzy”.

Na starcie tego biegu długości 17 km i sumie przewyższeń +1230m stanęła dwójka naszych zawodników. Po zakończeniu rywalizacji przyszła refleksja:

„Bieg był jednym z najbardziej zwariowanych i niebezpiecznych biegów w całym moim dorobku biegaczym. Start - Międzybrodzie Bialskie. Na szlaku każdy kamień praktycznie leżał luzem, i było ich bardzo dużo.”

Bieg kończymy z mieszanymi uczuciami:

Rewelacyjny wynik osiągnął Franciszek Fatla zajmując 21. miejsce open (9.! miejsce w swojej kategorii wiekowej) w gronie 113 startujących zawodników.

Z kolei Anna Gąsienica-Roj zaliczyła poważny upadek przy zbiegu do mety (biegnąć wówczas na 2. miejscu w swojej kategorii wiekowej) i zakończyła swój udział w zawodach w szpitalu ze zszytym kolanem.

No ale to są właśnie biegi górskie, które kochamy – nigdy nie wiadomo jak się nasz start ostatecznie zakończy.

Źródło: Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” Gniazdo w Zakopanem
(MZ)